Alojzy (Aloizy) Wilhelm Lewicki, pełniący w pierwszych latach powojennych funkcję architekta okręgowego na powiaty Ełk, Olecko, Gołdap z siedzibą w Olecku, dążąc do podnoszenia kwalifikacji zawodowych oraz realizacji własnych ambicji, przygotował w październiku 1953 r. Sprawozdanie z odbytej praktyki zawodowej z zakresu budownictwa lądowego, celem przystąpienia do egzaminu na stopień inżyniera przed Komisją Weryfikacyjno-Egzaminacyjną przy Politechnice Warszawskiej. Ten liczący trzydzieści jeden stron maszynopis wraz z licznymi fotografiami stanowi swoiste podsumowanie imponujących osiągnięć człowieka, który zawodowo związał się z dwoma miastami - Wilnem i Oleckiem. Z najważniejszych dokonań tam opisanych należy wymienić chociażby prace związane z opracowywaniem w latach trzydziestych generalnego projektu kanalizacji wielkiego miasta Wilna oraz szeroko pojętą odbudowę zniszczeń wojennych na obszarze trzech powiatów mazurskich, gdzie w oparciu o wiedzę i determinację Alojzego Lewickiego, dokonano odbudowy zniszczonych budynków użyteczności publicznej oraz licznych obiektów o charakterze przemysłowym, rolniczym i mieszkaniowym. Mając na uwadze wartość historyczną zarówno dla historii Olecka, jak i Wilna, postanowiliśmy dokument ten przytoczyć w całości (za wyjątkiem niekompletnych załączników), podkreślając fakt, że niewiele brakowało a zostałby on bezpowrotnie stracony. Po śmierci Alojzego Lewickiego maszynopis ten wraz z innymi materiałami trafił na śmietnik, gdzie odnalazła go przypadkowa osoba i w konsekwencji ocaliła przed zniszczeniem. Ostatecznie spuścizna ta trafiła do oleckiego kolekcjonera Zdzisława Bereśniewicza, który zachował ją i aktualnie zgodził się na jej publikację. Na koniec, korzystając z okazji chcielibyśmy zaapelować do Państwa, aby przed podjęciem decyzji o zniszczeniu posiadanych w domowych szufladach „staroci”, rozważyć przekazanie ich do Instytutu Pamięci Narodowej czy Archiwum Państwowego, gdzie prowadzone są projekty Archiwum Pełne Pamięci oraz Archiwa Rodzinne mające na celu zachowanie ich dla potomnych.

W publikowanym sprawozdaniu zachowaliśmy oryginalną pisownię wielkich liter i interpunkcję, dokonując wyłącznie poprawy błędów ortograficznych.

SPRAWOZDANIE
z odbytej praktyki zawodowej z zakresu
budownictwa lądowego.

 

ALOIZEGO WILHELMA
LEWICKIEGO

 

Przed ukończeniem Państwowej Średniej Szkoły Technicznej w Wilnie w czerwcu 1930 r. odbyłem dwie praktyki letnie.
W roku 1928 lipiec - sierpień praktyka płatna drogowa z ramienia Wydziału Powiatowego Wileńsko - Trockiego.
Budowa drogi powiatowej Worniany - Gierwiaty.
Odcinek drogi 3 klm. Zdjęcie estokady drewnianej w zamian usypanie nasypu. Nasypy sięgające do wysokości 1,65 mtr. Odległość dowozu z pokładów żwiru 2 klm. Transport wozy jednokonne. Skarpy 1 : 1 darniowane. Zachowanie projektowanych spadków podłużnych i utrzymanie projektowanych rzędnych nawierzchni jezdni żwirowanej przy pomocy niwelatora.
Rok 1929 czerwiec, lipiec, sierpień praktyka drogowa.
Budowa drogi powiatowej Rudomino - Turgiele.
Nawierzchnia bruk z kamienia szczepanego. Wykopy sięgające ponad 3 mtr., nasypy do 2-ch mtr. Skarpy darniowe 1 : 1. Budowa odcinku w okresie praktyki na długości 2 klm. Rodzaje robót: roboty ziemne /wykopy i nasypy/ przy mniejszych wykopach posługiwano się pługiem typu Bitwargen [Bitvargen], o napędzie ropowym, który ścinał warstwę ziemi od 20-35 cm. przy jednoczesnym nadawaniu profilu poprzecznego. Następnym rodzajem robót było darniowanie, tłuczenie ręczne kamienia dużego na brukowiec i szaber oraz brukowanie.
Maszyna Bitvargen.
Fot. 1
Przy budowie tej drogi wykonano trzy przepusty o przyczółkach i fundamencie z kamienia ciosanego - płyta żelbetowa o grubości 18 cm. Roboty prowadzone sposobem gospodarczym. Do obowiązków moich należało organizacja robót, obliczenie i przyjmowanie wykonanych robót, a także wypłata z robociznę.
Rok 1930. Po ukończeniu Państwowej Średniej Szkoły Technicznej Wydziału Drogowo-Wodnego zostałem przyjęty do pracy w Wydziale Wodociągów i Kanalizacji do Oddziału Technicznego w Wilnie. W dniu 4-go lipca 1930 r. /patrz zaświadczenie Nr.4/. Jako jedno z zasadniczych pierwszych prac była niwelacja podłużna ulic.
Niwelacja ta była potrzebna wobec braku wówczas planu warstwicowego miasta, natomiast dane niwelacyjne potrzebne były do przyszłego projektu kanalizacji Wielkiego Miasta Wilna.
Niwelację tę przeprowadzałem w następujący sposób: niwelowałem ulice jeszcze nieskanalizowane wzdłuż osi ulicy z pikietami co 20 mtr. i w punktach charakterystycznych, jak skrzyżowanie lub rozgałęzienie ulic. Także niwelowane były punkty najwyższe i najniższe, wypadające pomiędzy pikietami. Również w wypadku gdy posesje boczne miały spadek odwrotny od ulicy robiłem profil poprzeczny, sięgający głębokości posesji, a to celem ujęcia skanalizowania tej posesji w przyszłości. Do pracy tej miałem przydzielonych trzech robotników i przeważnie praktykanta ze Szkoły Technicznej. Na ulicach niebrukowanych przy zmianie stanowiska niwelatora posługiwałem się metalową żabką pod łatą, celem uniknięcia błędów. Notatki prowadziłem w specjalnie ułożonym dzienniku niwelacyjnym ze szkicem na milimetrowym papierze w tymże dzienniku. Mając z sobą zawsze wykaz reperów precyzyjnej niwelacji nawiązywałem swoją niwelację z każdym napotykanym reperem. Po skończonym dniu pracy sprawdzałem niwelację z powiązanymi reperami, celem sprawdzenia dopuszczalnych odchyłek w niwelacji. Praca ta była pół akordowa t.zn. w godzinach urzędowych musiałem wykonać minimum 2 klm. niwelacji podłużnej, natomiast prace kameralne były opłacane osobno. Za obliczenie dziennika niwelacyjnego i wykreślenie w tuszu na papierze milimetrowym profili podłużnych w skali: wysokość 1 : 100 i długość 1 : 1000 płacono mi 8 zł. za 1 klm. bież. W ciągu dwóch sezonów przeprowadziłem niwelację ulic całego m. Wilna t.zn. około 1000 klm.b. /patrz zaświadczenie załącznik Nr.7 punkt a/.
Rok 1932 - 1936. Projekt kanalizacji miasta Wilna opracowany w 1912 r. przez inż. E. Szenfelda, obejmujący obszar miasta 5600 ha po 20 latach stał się nieaktualnym. W tym czasie nastąpiły zmiany w rozroście dzielnic poszczególnych. Takie dzielnice, jak Zwierzyniec, Antokol, Zarzecze, które nie były ujęte projektem, już w 1932 dojrzały pod względem kulturalnym i gospodarczym do szybkiego ich skanalizowania. A ponadto miasto rozrosło się terytorialnie do 10400 ha /Warszawa 12000 ha, Poznań 6738 ha, Kraków 4747 ha/. Wobec tych problemów powstało zagadnienie - sporządzić generalny projekt kanalizacji wielkiego m. Wilna.
W związku z moimi pracami wstępnymi do projektu oraz moimi zainteresowaniami w tym kierunku inż. Jensz, dyrektor Wodociągów i Kanalizacji, poruczył mi dalsze opracowanie projektu, dając mi na razie dwie siły pomocnicze. W końcowej fazie robót przydzielono mi do pomocy 7 techników. Przyszły projekt musiał być dostosowany do istniejącej sieci śródmieścia w/g. projektu inż. Szenfelda. Miasto w dalszym ciągu przyjęło koncepcję systemu kanalizacji ogólno-spławnego, a to ze względu:
1. celem uniknięcia budowy rynsztoków - źródła zakażenia - i usunięcia wód deszczowych z podwórzy bezpośrednio do kanałów,
2. usunięcie fekalii i śmieci poza miasto,
3. przepłukiwania kanałów ściekowych wodami atmosferycznymi,
4. uniknięcia budowy dwóch kanałów w posesjach prywatnych, co obniża koszt przyłączeń,
5. wąskie ulice nie zawsze by pozwoliły wybudować równolegle dwa kanały.
Do prac projektodawczych korzystałem ze wzorów, tablic oraz założeń z podręcznika radzieckiego "Kanalizacja nasielonych miest" Iwanowa. Co dwa tygodnie odbywały się narady techniczne z udziałem inż. Jensza i inż. Szaciłły.
Założenie projektu:
1. System ogólno-spławny z urządzeniem w najkorzystniejszych miejscach przelewów do kanałów burzowych, ścieków pięciokrotnie rozcieńczonych odprowadzających do rzek Wilii i Wilenki.
2. W zależności od gęstości zaludnienia miasto zostało podzielone na trzy strefy:
a/ gęstość zalud. 350 osób na ha przy zużyciu wody 120 ltr. na dobę,
b/ średnie zaludnienie 250 mieszk. na ha przy zużyciu wody 100 ltr. na dobę,
c/ małe zaludnienie 100 mieszk. na ha przy zużyciu wody 50 ltr. na dobę.
3. Opad atmosferyczny przyjęty został: deszcz o natężeniu 27 mm. na godzinę czyli spływ z jednego ha 75 ltr./sek.
Współczynnik spływu
zabudowania gęste 0,8
zabudowania rzadkie 0,4
ogrody, tereny kolei 0,2
4. Współczynnik opóźnienia dla terenów o dużym spadku przyjęty w/g
Brixa =
dla bardziej równych w/g
Birkliego = gdzie F jest powierzchnią w ha.
5. Odprowadzenie ścieków prowizorycznie /do czasu wybudowania stacji-oczyszczalni/ do rzeki Wilii.
Sieć kanalizacyjna została zaprojektowana dla mniejszych kanałów z rur kamionkowych o najmniejszej średnicy 0,20 mtr. i największej 0,40 mtr. w śródmieściu dla jezdni o trwałej nawierzchni /klinkier, kostka/. Dla jezdni niebrukowanych i brukowanych, celem oszczędności rury betonowe o tej samej średnicy, wewnątrz smołowane np. dzielnica Zwierzyniec.
Większe kanały o przekroju jajowym podwyższonym zaprojektowane zostały z cegły i podzielone w/g norm warszawskich na klasy /patrz "Soorużenie goroda Warszawy" inż. Szenfelda/
I klasa 0,6 m x 1,10 m
II " 0,7 x 1,25
III " 0,8 x 1,40
IV " 0,9 x 1,575
V " 1,0 x 1,75
VI " 1,1 x 1,875
Burzowce zaprojektowano o przekrojach kołowych z rur betonowych.
Układ sieci.
Warunki topograficzne miasta zmusiły podzielić miasto na 28 zlewni, uwzględniając przy tym część terenu objętego projektem inż. Szenfelda. Każda zlewnia posiada swój kolektor /zbieracz/. /Patrz załącznik - plan wielkiego miasta Wilna/.
Zaprojektowanie czterech stacji-oczyszczalni dało możność uniknięcia wielkich kosztów, związanych z przepompowywaniem ścieków, skierowanych ewentualnie do jednej stacji-oczyszczalni. Na obszarach niezabudowanych sieć głównych kolektorów, kierunki, których ze względu na falisty teren miasta nie mogły być dowolnie wybierane, stała się podstawą kierunku przyszłych projektowanych ulic. Planu regulacji miasta w tym okresie nie było. W okresie projektowania długość istniejących kanałów wynosiła około 22 klm., natomiast projektowana długość kanałów wyniosła około 190 klm., obejmując obszar całego wielkiego miasta Wilna.
Obliczenie sieci kanałów.
Mając już zaprojektowany układ sieci przystąpiłem do obliczeń. Posługiwałem się planami sytuacyjnymi miasta w skali 1:2500. Na tych planszetach w ilości 46 szt. przeprowadziłem podział powierzchni, które zostały splanimetrowane. Odpowiednie baseny /zlewnie/ zostały pokolorowane. Następnie obliczyłem sumę powierzchni, przypadających danemu kolektorowi. Mając już wykreślone przeze mnie w ubiegłych latach profile podłużne 1:100 i 1:1000 projektowałem kolektory, ustalając spadek dna. Następnie dobierałem odpowiednie przekroje i obliczałem niwelety dna we wszystkich charakterystycznych punktach kanałów t.j. początek kanału, studzienki węzłowe, załamania spadków i koniec kanału. Przekrój podłużny kolektora posiadał następujące dane: rzędne terenu, rzędne dna, rzędne lustra wody, spadki i odległości, przekrój na danej długości oraz odległość w hektometrach i kilometrach.
Spadki kanałów.
Celem uniknięcia dużych robót ziemnych spadki kanałów projektowałem prawie zgodnie ze spadkami ulic. Minimalna prędkość przepływu 0,5 mtr/sek, maksymalna 3 mtr/sek. Najmniejszy spadek wypadł przy kolektorze D 5 na Antokolu, biegnący wzdłuż rzeki Wilii. Jest to kanał I klasy murowany o spadku 0,0005 mtr. wybudowany w okresie mojej pracy. Największe spadki wypadły przy ul. Zarzecze, kolektor D 4 0,13 ‰ - 0,15 ‰, gdzie należało zastosować studzienki kaskadowe, celem zmniejszenia spadków i uniknięcia większych wykopów.
Głębokości założenia.
Średnia głębokość założenia kanałów wypadła 3,5-4 mtr., przy czym uwzględniałem głębokość posesji i piwnice. Największa głębokość wypadła w dzielnicy Nowy Świat ul. Poleska, głębokość 9 mtr., przejście przez garb terenowy. Kierownictwo budowy tego kanału należało do mnie.
Przekroje.
Przekroje kanałów obliczyłem w/g zaprojektowanych spadków, które czasami zmieniałem ze względu na oszczędność przekroju. Wzory do obliczeń stosowałem w/g podręcznika radzieckiego Iwanowa, w którym to była bardzo wygodna tabela dla wartości Q/J. Tabela ta dawała odpowiedni przekrój w klasach lub średnicach kanałów, a także napełnienie kanału ha w cm. Dla przewodów kołowych przyjmowałem napełnienie 0,7 d, natomiast dla jajowych podwyższonych do pachwin kanałów. Przy przekroju kołowym w rurach kamionkowych o średnicy ponad 40 cm. opłacało się raczej stosować w/g przeprowadzonej kalkulacji kanał murowany I klasy w jeden pierścień. Największe przekroje wypadły VI klasy, przekrój 1,1:1,875. na ulicy Witoldowej kolektor S 2 i przy ul. I Baterii kolektor D 1 /patrz plan miasta/.
Wilno, ul. Witoldowa.
Fot. 2 Budowa kolektora S 2
Studzienki rewizyjne włazowe.
Studzienki rewizyjne umieszczone na kanałach rurkowych w odległości 40-45 mtr., na kanałach murowanych przełazowych w odległości około 100-120 mtr., niezależnie od tego projektowałem studzienki na skrzyżowaniach ulic oraz na załamaniach dna kanału w przewodach rur kołowych. Dół studzienki na fundamencie z cegły o wymiarze kwadratowym 1,00 x 1,00 mtr. murowany do wysokości 1,5 mtr., po tym zwęża się do średnicy 0,80 mtr., po czym układają się kręgi betonowe Ø 0,80 mtr. i pod samą nawierzchnią ustawia się zwężka betonowa z Ø 0,80 mtr. do Ø 0,65 mtr. odpowiadającej Ø włazu żeliwnego /patrz fotografię Nr 3/.
Wilno.

Fot. 3 Właz żeliwny i zwężka beton.

Fot. 3 Właz żeliwny i zwężka beton.
Dla zejścia projektowałem trepy żeliwne z uchwytem ręcznym. Trepy te były ustawione co 35 cm. mijanego. Dno kanału wykonano w postaci żlebu.
Wpusty uliczne /trapy/.
Zadaniem trapów ulicznych jest ujęcie wód deszczowych z nawierzchni ulic. Przy projekcie stosowałem rozstaw przed każdym skrzyżowaniem ulic, a także po prostej linii co 75 mtr. mijanego po obu stronach jezdni przy chodnikach.
Przelewy burzowe.
Przy systemie ogólno spławnym przekroje kanałów dochodzą do bardzo dużych wymiarów. To też celem zmniejszenia przekroju dla odciążenia kolektora głównego projektowałem przelewy burzowe. To znaczy ścieki pięciokrotnie rozcięczone puszczałem dalej kolektorem, a nadmiar odprowadzałem przez przelew do burzowca, który najkrótszą drogą odprowadzał wody do rzeki Wilii lub Wilenki. /Patrz zdjęcie Nr 4 i 5 z tymczasowym otworem w przelewie/.
Wilno.
Fot. 4
Wilno, Przelew burzowy na kolekt. D 3.
Fot. 5 Przelew burzowy na kolekt. D 3
Wysokość korony obliczyłem: wysokość ścieków pięciokrotnie rozcięczonych, a natomiast szerokość korony przelewu w/g wzorów podanych w podręczniku Iwanowa. Zaprojektowanych studzienek przelewowych wypadło 10 sztuk. Do roku 1939 zostało wybudowanych cztery.
Połączenie kanałów.
Połączenie kanałów rur okrągłych nie stwarzało dużych trudności, gdyż w miejscach połączeń budowało się normalną studnię rewizyjną. Kanały zaś murowane stwarzały dosyć skomplikowane połączenia krzywizn. Wykonanie tych połączeń wymagało wielkiej znajomości sztuki murarskiej. Promienie łuków stosowałem przeważnie 10 mtr. Celem uniknięcia spiętrzeń wód w kanałach te ostatnie doprowadzałem do poziomu równego ściekom lecz nie dna kanałów. /Patrz fot. Nr 6/.
Wilno, Połączenie dwóch kanałów I klasy.
Fot. 6 Połączenie 2-ch kanałów I klasy.
Syfony.
W ogólnym projekcie wypadły cztery syfony, dwa przez rzekę Wilię o długości około 100 mtr. i dwa przez rzekę Wilenkę o długości około 25 mtr. Te dwa ostatnie zostały wykonane w latach 1933-1934. Są to syfony bardzo do siebie podobne, po dwa rurociągi żeliwne o Ø 0,25 i 0,30 mtr. Dna studzienek wylotowych za rzeką wypadły niżej ca 20 cm., a to z powodu strat wynikłych na skutek przepływu przez syfon. Przekrój mniejszy wlot ma niżej, dla ścieków w okresie suszy. Przed przepustami wykonane zostały przelewy burzowe.
Jeden syfon zaprojektowany i wykonany na rzece Wilence przy ujściu do rzeki Wilii na Antokolu. /Patrz fot. Nr 7/.
Wilno, budowa syfonu na Antokolu.
Fot. 7 Budowa syfonu na Antokolu
Drugi syfon zaprojektowany i wykonany na rzece Wilence w pobliżu mostu przy wylocie ulicy Młynowej. /Patrz fot. Nr 8/.
Wilno, budowa syfonu przy ul. Młynowej.
Fot. 8 Budowa syfonu przy ul. Młynowej
Przy obliczaniu średnic i strat wysokości syfonów posługiwałem się wzorami z w.w. podręcznika Iwanowa.
Budowa syfonu na Zarzeczu
Wilno, budowa syfonu na Zarzeczu, prawy brzeg rzeki Wilenki od ulicy Młynowej.
Fot. 9 Prawy brzeg rz. Wilenki od ul. Młynowej
Wilno, budowa syfonu na Zarzeczu, lewy brzeg rzeki Wilenki od ulicy Św. Anny.
Fot. 10 Lewy brzeg rz. Wilenki od ul. Św. Anny
Stacje oczyszczalnie ścieków.
Cały obszar skanalizowany miasta miał być doprowadzony do 4-ch zaprojektowanych stacji oczyszczalni ścieków. W najbliższym czasie miały być wybudowane stacje dla zlewni śródmieścia przy ul. Podgórnej, dla południowej części miasta na Ponarach. Dalsze dwie na brzegu rzeki Wilenki /maj, Leoniszki/ i w okolicach Trynopolu miały być wybudowane później przy całkowitym rozwoju miasta. Przy ul. Podgórnej stacja miała składać się z szeregu studzien Inhoffa. Oprócz szkicowych założeń szczegółowe projekty stacyj nie były opracowane. W wyniku czteroletniej pracy nad projektem kanalizacji wielkiego miasta Wilna do odbudowy wypadło 75,78 klm. kolektorów, 109,05 podkolektorów i 3,54 klm. burzowców. Od czasu sporządzenia projektu do wybuchu wojny, oraz w pierwszym okresie wojny do 1942 r. wykonano 20% wyżej wzmiankowanego projektu, gdzie na szeregu kolektorów lub podkolektorów pracowałem jako
KIEROWNIK BUDOWY
sieci kanalizacyjnej zewnętrznej /patrz zaświadczenie Nr 4 i Nr 7/ i wybudowałem około 10 klm. bieżących kanałów. Trasowanie osi kanału wytyczałem na podstawie projektu t.j. rysunku roboczego w skali 1:250. Trzy domiary przecinające się od stałych punktów np. róg domu, granica posesji, określały oś kanału. Szerokość wykopu dla kanału rurkowego wynosiła 0,8 mtr. dla kanału I klasy 1,15-1,20, dla II klasy 1,25-1,30, dla III klasy 1,40-1,45 i t.d. Roboty były wykonywane sposobem gospodarczym na akord, z podziałem na następujące kwalifikacje: kopacz, sztajfiarz /wykonawca szalunków/, układacz rur lub spodów, brukarz i murarz. Specjalnie opracowany i zatwierdzony cennik za pracę akordową uwzględniający szerokość, głębokość, kategorię gruntów oraz rodzaj układania lub murowania kanału, dawał możność obliczenia zarobku. Po wytyczeniu trasy osi kanału i określeniu szerokości wykopu /zabicie kołków na osi i szerokości/ przystępowałem do wykopu odcinkami po 5 mtr. długości. Co 20 mtr. na zabitych palach poza szerokością wykopu nabijało się wizyrki /deski celownicze/, na których gwoździem określa się oś kanału. Deski te nabija się pod niwelator na określoną wysokość. Od krawędzi deski wizyrkowej zachowuje się stałą odległość od 4 do 6 mtr. w zależności od głębokości kanału. Wysokość przerzutu ziemi stosowano 2 mtr. Ponad 2 mtr. układało się pomocnicze półki. Szalunek kanału wykonywałem z bali grub. 2", długości 5 mtr. Rozparcie szalunku dokonywałem okrąglakami /sztajfami/ o Ø 12-15 cm., przenoszącymi obciążenia na ściany szalunku przez podkładki /lasze/ pionowe z bali 2" grubości i 2 mtr. długości. Przy gruntach słabych stosowałem rozpórki /sztajfy/ żelazne ze śrubą. W niektórych wypadkach przy obfitości wód podskórnych lub przy kurzawce praca przy szalunku była bardzo utrudniona. Stosowało się wówczas przez cały czas pracy przepompowanie /ul. Krzywa, Piekiełko, Safianiki.
Wilno, budowa kanału IV klasy.
Fot. 11. Budowa kanału IV kl.
Układanie przewodów.
Układanie rur kanalizacyjnych lub spodów w kanałach wykonywałem przede wszystkim na gruncie macierzystym /nienaruszonym/ a to ze względu na ewentualne osiadanie. Opuszczanie rur odbywało się przy pomocy trójnogu z krążkami. /Patrz fot. Nr 2/. Układanie rur lub spodów rozpoczynało się od niższego poziomu budowanego kanału. Styki rur kamionkowych i betonowych zalewało się asfaltem na sznur konopny. Wpusty do przyłączeń domowych w miejscach niezabudowanych ustawiało się co 15 mtr. mijanego /prawe i lewe/, zaś w miejscach zabudowanych w/g sytuacji budynku /bramy i miejsca dla deszczówek/. W kanałach rurkowych odgałęzieniami są trójniki, natomiast w kanałach murowanych wpusty betonowe na wysokość pach. Murowanie kanałów na już ułożonych spodach odbywało się przy pomocy pionowego szablonu, zakreskowanego podziałem cegieł. /Patrz fot. Nr 12/.
Wilno, murowanie kanału pod szablon.
Fot. 12 Murowanie kanału pod szablon.
Sklepienie muruje się na bębnach drewnianych. Po wymurowaniu kanału lub ułożeniu rur sprawdzało się jakość wykonanych robót i następnie zezwalało się na zasypanie. Zasypywanie odbywało się warstwami co 20-30 cm. z polewaniem i ubijaniem wówczas ręcznym, przy pomocy t.zw. na Wileńszczyźnie, trambówek. Brukowało się z pewnym garbem przeznaczonym na osiadanie. Po kilku miesiącach przebrukowywało się. Rozszalowanie szalunku należało do jednej z ostrożniejszych robót i zezwalało się tylko sztajfiarzom. W mojej praktyce przy rozszalunku zdarzyły się dwa wypadki śmiertelne, zasypało nawet bardzo doświadczonych sztajfiarzy, którzy nie docenili przestróg kierownictwa robót.
Roboty wodociągowe.
Przy budowie rurociągów sieci zewnętrznej miałem nadzór na kilku ulicach miasta, o łącznej długości około 2 klm. Roboty te są o wiele łatwiejsze w wykonaniu niż roboty kanalizacyjne, a to ze względu na węższy wykop i głębokość rzadko przekraczającą 2 mtr. Wprawdzie zdarzył się wypadek pewnej zimy, że rurociągi zamarzły na głębokości 2 mtr. Na skrzyżowaniach ulic celem regulacji wody i na wypadek awarii ustawiano zasuwy uliczne /szybry/. Co 300-400 mtr. a także na skrzyżowaniach ulic ustawiano hydranty pożarowe, wyrzucane poza oś ulicy na chodnik. Przeciętny przekrój rurociągów miał średnicę 100 mm. Rurociągi te były zasilane wodą ze studzien artezyjskich położonych w ogrodzie Bernardyńskim przy stacji pomp. Wody zasilające rurociągi przed dostaniem się do tych ostatnich przechodziły przez filtry - odżeleziecza, znajdujące się na stacji pomp.
Rok 1937-1939.
Po siedmioletnim stażu w pracach wodociągowo-kanalizacyjnych zostałem awansowany i przeniesiony na stanowisko
KIEROWNIKA INSPEKCJI
domowej sieci wodociągowo-kanalizacyjnej /patrz zaświadczenie zał. Nr 4, Nr 5, Nr 7/. Kierownik inspekcji miał do pomocy dwóch inspektorów i archiwistów. Do obowiązków kierownika Inspekcji należało:
I rozpatrzenie i zatwierdzenie projektów instalacji sieci domowej wodociągowo-kanalizacyjnej,
II wydawanie pozwoleń na przyłączenie prywatnych i państwowych posesji do sieci miejskiej,
III kontrola tych robót zgodnie z zatwierdzonym projektem. Projekt miał być wykonany w dwóch egzemplarzach na kalce płóciennej, trwałą techniką graficzną na formatach znormalizowanych 20 x 30 cm. Projekty mogły być sporządzane przez osoby lub instytucję posiadającą odpowiednie uprawnienie ustawowe. Projekt zawierał: a/ plan orientacyjny 1:2500, b/ plan sytuacyjny 1:250, c/ plan szczegółowy urządzeń wodociągowo-kanalizacyjnych 1:100, d/ profile podłużne szczegółowe w rozwinięciu 1:100, e/ obliczenie rurociągów ponad 60 mtr. długości. Szczegóły opracowań projektów regulowały w tym celu wydane wytyczne /przepisy/ w sprawie sporządzania projektów. Zatwierdzony jeden egzemplarz projektu wraz z pozwoleniem na przyłączenie do sieci winien być przechowywany na miejscu budowy. Roboty musiały być prowadzone pod kierownictwem uprawnionego kierownika robót. Roboty musiały być przyjęte przez Inspekcję Miejską w obecności wykonawcy i kierownika robót. Szczegółowe przepisy regulowały obowiązki kierownika robót oraz uprawnienia Inspekcji Miejskiej. Z tytułu mego stanowiska, jako kierownika inspekcji, miałem polecone opracowanie miejscowych przepisów wodociągowo-kanalizacyjnych, które zostały wydane w 1939 r. Jako źródła służyły mi przepisy poprzednie z lat 1927, 1928 i 1932, oraz podobne przepisy miast Warszawy i Poznania z dostosowaniem ich do lokalnych wymagań miasta Wilna. Przepisy te zostały zatwierdzone w formie zarządzenia ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 19-go grudnia 1938 r. w sprawie przepisów miejscowych o zaopatrywaniu ludności w wodę oraz usuwaniu nieczystości i wód opadowych w Wilnie. Jest to broszura o 40 stronach.
Prace zlecone.
Będąc na stanowisku kierownika inspekcji od czasu do czasu uzyskiwałem zezwolenie od Naczelnej Sekcji Technicznej na wykonanie projektów instalacji sieci domowej, jako prace zlecone. Wykonałem kilka projektów dla domów mieszkalnych o średniej kubaturze 10000 m3. Kopię jednego egzemplarza projektu wykonanego przez mnie załączam. Pracując na stanowisku technika Wydziału Wodociągów i Kanalizacji w okresie urlopów lub za zgodą Dyrekcji, oraz wieczorami otrzymywałem dodatkowe prace. Między innymi pracowałem prywatnie w latach 1934 - 1935 u inż. Romana Dowgirda /patrz zaświadczenie Nr 8/ współautora obecnych stropów "DMS". Byłem pomocny przy projektowaniu dróg osiedla pod Wilnem. Praca polegała na niwelacji terenu i sporządzeniu planu warstwicowego, zaprojektowaniu dróg, obliczeniu mas i sporządzeniu kosztorysu. Ponadto wykonywałem rysunki robocze robót żelbetowych zbiorników podziemnych, projektowałem konstrukcje szkieletowe drewnianych baraków oraz często otrzymywałem inne prace kameralne do domu, jak wykonywanie szczegółów budowy, kosztorysowanie i t.p.
W latach 1937 - 1939
pracowałem w firmie M. Łempicki Spółka Akcyjna /patrz zaświadczenie Nr 6/. Był to oddział jednej z największych firm w Polsce. W Wilnie ta firma budowała największe budynki w ostatnich latach przedwojennych, w budowie których brałem udział, a mianowicie P.K.O. budynek o kubaturze ca 25000 m3 i Ubezpieczalnię Społeczną o kubaturze ponad 30000 m3. Praca moja w tej firmie była tylko przy robotach żelbetowych, przy sporządzaniu na budowie rysunków roboczych żelbetu i nadzorowaniu tych robót. Rysunki te szły bezpośrednio na stół zbrojarski.
W miesiącach listopadzie i grudniu załogi pracowały na trzy zmiany. Budynki P.K.O. i Ubezpieczalnia Społeczna zostały wybudowane o 5-ciu kondygnacjach, których szkieletową konstrukcją był żelbet. Nowością wówczas na budowach Wilna był zastosowany przy budowie Ubezpieczalni Społecznej grzybkowy strop żelbetowy. Jest to strop bezbelkowy składający się z płyty zbrojony pasmami prostopadłymi do siebie. /Patrz fot. Nr 13/.
Wilno, strop grzybkowy - zbrojenie.
Fot. 13 Strop grzybkowy - zbrojenie
Płyta taka była wsparta słupami. Trudnością wykonawstwa było utrzymanie prawidłowego zagęszczenia zbrojenia we właściwych pasach, ponieważ powstała gęsta siatka skrzyżowanego zbrojenia.
Rok 1939 - 1941.
Po kilkumiesięcznej przerwie w pracy wróciłem do Wydziału Wodociągowo-Kanalizacyjnego, który w tym czasie /L.S.S.R./ nazywał się "Trest Wodo-Kanał" na stanowisko
Z-cy KIEROWNIKA DZIAŁU BUDOWY.
W tym okresie były duże inwestycje. Zostało uruchomione kilka odcinków budowy kanałów. Kierownikami budowy byli przeważnie technicy Litwini z Kowna. Realizował się nasz projekt kanalizacji wielkiego miasta Wilna, którego lwią część opracowałem.
Najciekawszym odcinkiem budowy z tego okresu był burzowiec na Wilczej Łapie, długość którego wynosiła około 400 mtr. miejscami betonowany na palach drewnianych.
Rok 1941 - 1942. Okupacja.
W tym okresie pracowałem w Magistracie m. Wilna w Wydziale Drogowym, którego zastępcą kierownika był inż. Henryk Borsuk obecny dyr. Tech. Zjed. Bud. Przemysł. w Bydgoszczy. Ja byłem
KIEROWNIKIEM GRUPY
pomiarowo-inwentaryzacyjnej. Zadaniem grupy była niwelacja podłużna ulic z poprzeczkami co 50 mtr. i na skrzyżowaniach ulic. Przy czym należało uwzględnić wysokość chodników, krawężników, wszelkich uzbrojeń, jak hydrantów pożarowych, zasuw wodociągowych i gazowych, studzienek kanalizacyjnych i trapów ulicznych. Do obowiązków kierownika grupy należało wykonanie prac kameralnych t.j. wykreślenie profili podłużnych długość w skali 1:1000 i wysokość 1:100 oraz naniesienie na planie sytuacyjnym w skali 1:500 wspomnianych wyżej uzbrojeń terenu, z podaniem ich rzędnych wysokościowych. Praca powyższa była akordową i b. słabo płatną, niewystarczającą na utrzymanie.
Rok 1942 - 1943
W tym okresie pracowałem w fabryce skór w Wilnie. Początkowo moją pracą było
KIEROWNICTWO DZIAŁEM INWESTYCJI
Opracowałem projekt dróg bitych na terenie fabryki, które później zostały wykonane pod moim kierownictwem. Nadzorowałem roboty nad budową nowej kotłowni. Budynek parterowy o kubaturze ca 1000 mtr. Po ukończeniu inwestycji zostałem tabelowym fabryki skór.
Rok 1943 - 1944
Pracowałem w fabryce mebli. Była to prywatna fabryka należąca do jednego z Polaków. Charakter mojej pracy polegał na zdobyciu odpowiednich gatunków tarcicy w tartakach i jej brakowaniu.
Rok 1944 - 1945.
Po wyzwoleniu Wilna przez Armię Radziecką stanąłem do pracy w Wydziale Wodociągów i Kanalizacji, zgłaszając się do swojego przedwojennego resortu. Wydział Wodociągów i Kanalizacji został zreorganizowany, rozbudowany i otrzymał nazwę "Trest Wodo-Kanał". Reorganizację przeprowadził radziecki inżynier Bessałow z Moskwy, mianując mnie
NACZELNIKIEM ODDZIAŁU SIECI
który jednocześnie był zastępcą dyrektora /uprawlajuszczego/ Tresta. Pierwszym zadaniem Tresta było uruchomienie wodociągów miejskich zniszczonych przez okupanta. Stacja pomp wysadzona, sieć uliczna zniszczona bombami. Był to lipiec - sierpień 1944 r. kiedy front posuwał się szybko na zachód, a na tyłach, właśnie w Wilnie uruchamiano stare i zakładano nowe szpitale gdzie woda była nieodzownym elementem zakładów leczniczych. W rekordowym tempie radzieckim przy użyciu jeńców niemieckich odbudowano na starych fundamentach stację pomp o kubaturze ca 5000 m3. Zadaniem moim było dopilnowanie terminów odbudowy stacji /harmonogram robót/ i uruchomienie uszkodzonych wodociągów ulicznych, doprowadzających wodę do szpitali i jednostek wojskowych. Zrozumiałą jest rzeczą, że praca w tym okresie nie ograniczała się do ośmiu godzin. Obok sieci wodociągowej restaurowano sieć kanalizacyjną uszkodzoną przez działania wojenne. Przed zimą dwie trzecie miasta miało wodę. Zrujnowane domy zostały odcięte od sieci zewnętrznych.
Rok 1945 - 1946.
W latach tych pracowałem w Związku Rad - Donbass, przy odbudowie zniszczonych budynków przy kopalniach węgla. Znając biegle język rosyjski w słowie i piśmie, po zapoznaniu się z obowiązującymi normami i cennikiem, pracowałem w charakterze
INŻYNIERA NORMOWANIA
a następnie jako zastępca kierownika biura budowlanego /stroj kantory/. Za czas mojej pracy w kierownictwie robót, odbudowano ponad 50000 mtr3 budynków murowanych biurowców i magazynów o stropach drewnianych, dachach krytych eternitem. Z tego okresu pracy wyniosłem następujące korzyści: a/ wystawianie zleceń /nariadow/ przed rozpoczęciem robót, określających ilość jednostek do wykonania i projektowany czas, b/ sprężystą organizację robót - terminowe dostarczanie materiałów budowlanych, zachowywanie właściwej kolejności przy wykonywaniu poszczególnego rodzaju robót, c/ terminowe wykonywanie robót w/g przewidzianych harmonogramów. Z tego okresu pracy załączam zaświadczenie w odpisie w języku rosyjskim /patrz zaświadczenie załącznik Nr 11/.
Rok 1946 - 1953.
W roku 1946 wróciłem do kraju i zamieszkałem na Ziemiach Odzyskanych w mieście Olecku, gdzie w dniu 5-tym czerwca 1946 r. zostałem powołany przez ówczesnego wojewodę St[efana]. Dybowskiego na stanowisko
ARCHITEKTA POWIATOWEGO
w Starostwie Powiatowym w Ełku, a w dniu 26-tym czerwca tegoż roku na stanowisko ARCHITEKTA OKRĘGOWEGO na powiaty Ełk, Olecko, Gołdap, z siedzibą w Olecku, jako w powiecie centralnym. W Olecku też zostałem architektem powiatowym.
Do 1947 r. byłem jedynym fachowcem na trzy powiaty.
Rok 1946.
Pierwsze kredyty były przeznaczone na budownictwo mieszkaniowe. W pierwszym rzędzie szły do odbudowy domy mało zniszczone zdewastowane z wyszabrowanymi ramami, drzwiami i rozwalonymi piecami kaflowymi bez armatury. Dostałem zlecenie z Wojewódzkiego Wydziału Odbudowy Białystok na wykonanie dokumentacji technicznej odpłatnie na trzy powiaty: Ełk, Olecko, Gołdap. Należało wykonać szkice tych budynków, uwzględniając projektowane ewentualnie przeróbki w rozkładzie mieszkań. Ponadto trzeba było wykonać kosztorysy urzędowe. Kosztorysy wykonywało się w oparciu o wówczas obowiązującą analizę wydaną przed wojną przez Min. Spraw Wewnętrznych. Ceny robocizny nie były dokładnie ustalone, wartość materiałów budowlanych też była b. płynną. Środki lokomocji celem dotarcia do remontowanych obiektów były przygodne. Następną fazą prac było wykonawstwo. Na organizację i kierownictwo tych robót też miałem zlecenie z Woj. Wydz. Odbudowy. Roboty wykonywano sposobem pół gospodarczym. Kredyty na poszczególne powiaty wahały się w granicach od 100 do 200 tysięcy zł. Należało też wykonać plany inwentaryzacyjne państwowych budynków np. budynek Starostwa, Urzędu Skarbowego i t.d.
Trzyletni Państwowy Plan Inwestycyjny 1947-1948-1949.
Okres ten był okresem najbardziej wytężonej pracy Architektów Powiatowych. W tym czasie nie było biur projektowych, nie było budowlanych przedsiębiorstw państwowych. Dokumentacja, wykonawstwo, nadzór wszystko to należało do obowiązków Architekta Powiatowego. Wysokość kredytów rosła z każdym rokiem, to też zadania się zwiększały.
Akcja Odbudowy Wsi.
W powiatach Olecko i Gołdap Akcja Odbudowy Wsi polegała w pierwszym rzędzie na sporządzeniu terminowej dokumentacji technicznej. Biuro Architekta Powiatowego składało się w tym czasie z pracowników o bardzo małych kwalifikacjach technicznych, których należało samemu dokształcać. W każdym powiecie rocznie mieliśmy do odbudowy do 200 zagród wiejskich. Dużą trudnością przy odbudowie tych zagród było ich rozproszenie w terenie i w.w. brak środków lokomocji. Wykonawstwo w pierwszej swej fazie odbywało się sposobem półgospodarczym, a w ostatnim roku Państwowego Planu Trzechletniego przyszły z pomocą Spółdzielnie Budownictwa Wiejskiego. Kategoria robót na Ziemiach Odzyskanych przy zagrodach murowanych była następująca: stolarka drzwi i okien, roboty zduńskie, płyta kuchenna i przynajmniej jeden piec /kafle/. Krycie dachówką karpiówką cementową, wyrabianą na miejscu w powiecie dla tej akcji. W niektórych wypadkach nowa więźba. Przy nielicznym transporcie, a także wobec mało zaludnionych wówczas terenów na Ziemiach Odzyskanych należało sprężyście działać, by oddać do użytku przeznaczoną ilość zagród i wykorzystać przyznane limity dla obu powiatów. Odbudowana pod moim kierownictwem ilość zagród w tym okresie zamknęła się liczbą 514. W grudniu 1949 r. przeprowadziłem kolaudację 400 zagród na powiatach sąsiednich, nie należących do mnie. Poza akcją odbudowy wsi prowadziłem odbudowę innych obiektów, ujętych w P.P.I., dla których wykonywałem osobiście dokumentację techniczną i nad którymi miałem kierownictwo robót z ramienia zleceniodawców /obecnie Insp. Nadzoru/ są to:
1/ Wodociągi: Wymiana uszkodzonej sieci zewnętrznej, odcięcie przyłączeń domowych przy gruzach, remont wieży ciśnień i zbiornika, remont budynków administracyjnych i Stacji Pomp.
2/ Remonty kapitalne zdewastowanych budynków jak Szpitala, Rzeźni Miejskiej, Urzędu Skarbowego, Internatu i t.p. Wykonałem potrzebną dokumentację techniczną i miałem kierownictwo robót.
3/ Żłobek - Olecko. Adaptacja budynku mieszkalnego, projekt przebudowy, kosztorys, kierownictwo robót. Kubatura budynku 2000 m3.
4/ Dom Dziecka. Były dom mieszkalny zdewastowany. Projekt przebudowy w/g wskazówek Kuratorium przystosowanych do potrzeb Domu Dziecka. Projekt nowego centralnego ogrzewania i urządzeń sanitarnych. Kosztorysy. Kierownictwo robót. Kubatura 4000 m3.
5/ Szkoła Podstawowa w Gołdapi. Budynek murowany o kubaturze 10000 m3. W 1/3 uszkodzony przez bomby. Projekt odbudowy. Kosztorys. Kierownictwo robót.
6/ Szkoła Podstawowa w Olecku. Budynek murowany, wypalony, zniszczony w 70%, o kubaturze 5000 m3. Projekt odbudowy /odtworzenie stanu pierwotnego/, stropy drewniane. Poddasze użytkowe. Dach kryty dachówką. Kosztorysy. Kierownictwo robót. /Patrz fot. Nr. 14, 15, 16/.
Szkoła podstawowa w Olecku
Spalona szkoła.

Fot. Alojzy Lewicki. Ze zbiorów Zdzisława Bereśniewicza.

Fot. 14 Gruzy przed odbudową
Powojenna odbudowa.

Fot. Alojzy Lewicki. Ze zbiorów Zdzisława Bereśniewicza.

Fot. 15 Budowa więźby dachowej
Odbudowa szkoły.

Fot. Alojzy Lewicki. Ze zbiorów Zdzisława Bereśniewicza.

Fot. 16 Budowa na zakończeniu
7/ 11-ście szkół w gminach i na wsi. Kapitalne remonty zdewastowanych budynków murowanych o średniej kubaturze 1500 m3. Szkice. Kosztorysy. Kierownictwo robót.
8/ Magazyn zbożowy C.R.S-u. Budynek nowy. Projekt typowy. Budynek murowany. Kubatura do 1500 m3. Stropy Kleina. Kierownictwo robót.
9/ Budowa nowych budynków mieszkalnych w P.G.R-ach. Dokumentacja typowa, dom dwurodzinny, murowany, kryty dachówką. Kierownictwo robót.
10/ Gimnazjum dziewiarskie. Budynek murowany o kubaturze 6000 m3, wypalony, zniszczony w 70%. Wykonałem projekt odbudowy, projekt instalacji wodociągowo-kanalizacyjnej, kosztorysy oraz miałem kierownictwo robót. /Patrz fot. Nr 17 i 18/.
Gimnazjum Dziewiarskie
Szkoła w gruzach.

Fot. Alojzy Lewicki. Ze zbiorów Zdzisława Bereśniewicza.

Fot. 17 Przed odbudową
Szkoła po remoncie.

Fot. Alojzy Lewicki. Ze zbiorów Zdzisława Bereśniewicza.

Fot. 18 Po odbudowie
W budynku Gimnazjum Dziewiarskiego zaprojektowałem stropy drewniane /były przed wojną/, dach 4-rospadowy, konstrukcja dachu wisząco-rozpierająca, krycie dachówką ceramiczną, karpiówką, podwójnie w koronkę. Wobec trudności zdobycia w owym czasie kotłów i grzejników C.O. zaprojektowałem piece kaflowe. Kotłownia w piwnicy pozostała i w przyszłości może być wykorzystana pod ewentualne zainstalowanie C.O.
Prócz wymienionych w sprawozdaniu ważniejszych obiektów, budowałem inne obiekty mniej ciekawe ze strony technicznej, lecz ważne ze względów gospodarczych i wchodzące w skład realizacji Planu. Zaznaczyć muszę, że w tym czasie inwestorzy nie prowadzili komórek inwestycyjnych a wszystkie kredyty inwestycyjne z różnych resortów przychodziły do dyspozycji Architekta Powiatowego. Stąd też dodatkową pracą było rozliczenia poszczególnych budów. Poza 514 zagrodami bilans Trzechletniego planu zamknąłem 77 obiektami o powierzchni 35000 m3 i odbudową 6 wypalonych budynków o kubaturze 25000 m3. W grudniu 1949 r. przeprowadzałem z ramienia C.R.S-u Białystok kolaudację 17 magazynów zbożowych w całym województwie białostockiem. Ponadto kolaudowałem cztery obiekty szkolne i pięć obiektów P.G.R. w powiecie Ełk.
W wyniku realizacji Trzechletniego Państwowego Planu Inwestycyjnego podległy mi referat Budownictwa i Spółdzielnia Budownictwa Wiejskiego otrzymały podziękowanie od Ministra Budownictwa Romana Piotrowskiego /patrz zał. Nr 13/. Za ten okres pracy załączam zaświadczenie Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku /patrz zał. Nr 9/.
Rok 1950 - 1953.
Lata te weszły w okres realizacji 6-cioletniego Planu. W sierpniu 1950 r. nastąpiła zmiana struktury władz terenowych w wyniku czego jako b. Architekt Powiatowy zostałem mianowany
KIEROWNIKIEM WYDZIAŁU BUDOWNICTWA PREZ. P.R.N.
/patrz zał. Nr 14/ z innym zakresem działania. Przede wszystkim odpadło wykonanie dokumentacji technicznej, którą przejęły Centralne Biura Projektów Architektonicznych i Budowlanych. Następnie odpadło wykonawstwo, gdyż powstały Budowlane Przedsiębiorstwa Powiatowe oraz Zjednoczenia Budownictwa Miejskiego. W roku 1950 zanim powstały Biura Projektów otrzymałem z b. Wydziału Powiatowego zlecenie na wykonanie dokumentacji technicznej budynków przeznaczonych na
Z.O.R. /Zakład Osiedli Robotniczych/
Są to budynki położone w śródmieściu m. Olecka przy ul. Lenina, bloki 20-22-24-26-28. Budynki murowane o 3-ch kondygnacjach, wypalone, zniszczone w/g protokołu w 70%. /Patrz fot. Nr 19 i 20/.
Z.O.R. w Olecku
Zniszczenia wojenne na Kolejowej.

Fot. Alojzy Lewicki. Ze zbiorów Zdzisława Bereśniewicza.

Fot. 19 ul. Lenina bl.28 przed odbudową
Zniszczenia wojenne.

Fot. Alojzy Lewicki. Ze zbiorów Zdzisława Bereśniewicza.

Fot. 20 ul. Lenina bl.26 przed odbudową
Opracowałem dokumentację techniczną dla dwóch bloków 28 i 26 o łącznej kubaturze 9000 m3. Elewację utrzymałem prawie tą samą, gdyż szlachetny tynk zewnętrzny zachował się w dobrym stanie. Mieszkania zaprojektowałem w/g norm zorowskich t.j. zachowałem odpowiednią powierzchnię dla mieszkań jedno - dwu - i trzyizbowych. Wypadło 30 mieszkań samodzielnych, składających się z jednego, dwu lub trzech pokoi z kuchnią i łazienką. Zaprojektowałem strop Kleina /był drewniany/ a to ze względu na silniejsze powiązanie murów zewnętrznych /belki żelazne, dwuteowe, ankrowane/ i usztywnienie całości. Zastosowałem piece kaflowe /niegdyś było na każde mieszkanie samodzielne C.O./, ze względu na trudności jakie istniały w tym czasie przy zdobywaniu materiałów potrzebnych do C.O. Dach drewniany, kryty dachówką. Opracowałem także projekt domowej instalacji wodociągowo-kanalizacyjnej. Projekt został rozpatrzony przez Wojewódzką Komisję Architektoniczno-Budowlaną i zatwierdzony przez Urząd Wojewódzki Wydział Budownictwa w dn. 1-szym lipca 1950 r. B/Bd 3/18/1950. Z ramienia "ZOR" Warszawa zostałem powołany na Inspektora Nadzoru tych budynków. Przedsiębiorstwem wykonawczym było P.P.B. 9, późniejsze Zjednoczenie Budownictwa Miejskiego Białystok. Budynki te zostały skolaudowane i oddane do użytku w sierpniu 1951 r. /Patrz fot. Nr 21 i 22/.
Z.O.R. w Olecku
Powojenna odbudowa.

Fot. Alojzy Lewicki. Ze zbiorów Zdzisława Bereśniewicza.

Fot. 21 ul. Lenina bl.28 po odbudowie
Powojenna odbudowa.

Fot. Alojzy Lewicki. Ze zbiorów Zdzisława Bereśniewicza.

Fot. 22 ul. Lenina bl.26 po odbudowie
Szkoła Specjalna
dla głuchoniemych. Z ramienia Wydziału Oświaty Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Olecku miałem zlecone opracowanie projektu odbudowy budynku z przeznaczeniem na Szkołę Specjalną dla Głuchoniemych wraz z internatem. Budynek o kubaturze 4000 m3 był zniszczony w 70%. Założenie projektu otrzymałem z Wydziału Oświaty Prez. Pow. Rady Nar. Projekt przewidywał sale wykładowe, warsztaty, świetlice, część administracyjną, jedno mieszkanie dwa pokoje z kuchnią, jadłodajnię, pralnię, prysznice. Wykonałem projekt budowlany i instalacji wodociągowo-kanalizacyjnej. Stropy drewniane. Dach kryty dachówką holenderską. Roboty nadzorowałem z ramienia Wydziału Oświaty. Budynek został oddany do użytku dla nowo powstałej szkoły dn. 1-go września 1953r.
Akcja odbudowy wsi.
Celem zagospodarowania w dalszym ciągu Ziem Odzyskanych akcja odbudowy wsi rozwijała się z roku na rok. Typowanie zagród i opracowywanie dokumentacji technicznej należało do obowiązków Kierownika Wydziału Budownictwa. Wobec bardzo krótkiego terminu wykonania tej dokumentacji pomagali koledzy Kierownicy Wydziału Budownictwa z innych powiatów ziem starych, gdzie tej akcji nie było. Wykonawstwo należało do Bud. Przed. Pow. /B.P.P./. Wobec konieczności szybkiego oddania tych zagród do użytku do wykonawstwa były zmobilizowane B.P.P-y z innych powiatów. Inspektorem Nadzoru z ramienia Wydz. Rolnictwa i Leśnictwa byłem ja. W tym okresie odbudowałem 146 zagród.
Spółdzielnie produkcyjne.
Do obowiązków Wydziału Budownictwa w związku ze Spółdzielniami Produkcyjnymi należało zapotrzebowanie przed sezonem budowlanym w P.Z.G.S-ach materiałów budowlanych potrzebnych na odbudowę, opracowanie dla nich dokumentacji technicznej, zorganizowanie robót przy udziale spółdzielców jako wykonawców, udzielanie fachowych porad i nadzorowanie robót. Rodzaje budowy: typowe chlewnie stajnie, kurniki i gnojownie. W okresie mojej pracy powyższe roboty były wykonane w 7-miu spółdzielniach produkcyjnych. Przy budowie tych obiektów starałem się przede wszystkim wykorzystać materiały budowlane z rozbiórki: cegła, dachówka, stara więźba dachowa zdatna do użytku i t.p.
Akcja robót rozbiórkowych.
Wobec braku nowej cegły potrzebnej do realizacji 6-cioletniego Planu Urząd Pełnomocnika Rządu Akcji Robót Rozbiórkowych w Warszawie podpisał na terenie Ziem Odzyskanych umowę z Prezydiami na odzysk cegły rozbiórkowej. Do obowiązku Kierownika Wydziału Budownictwa należało wytypowanie budynków do rozbiórki w mieście i na wsi, tych budynków, które nie weszły do odbudowy w ramach Planu 6-cioletniego. Następnie należało obliczyć przewidywany odzysk, wyanalizować koszt odzysku loco wagon, zlecić lub zorganizować roboty stosownie do obowiązujących przepisów bezpieczeństwa Opieki Społecznej i Ministerstwa Odbudowy z roku 1946. W okresie mojej pracy odzyskano około 10 milionów szt. cegły.
Sprawy administracyjne.
Szczegółowa lokalizacja, planowanie zabudowy, zagospodarowanie terenów objętych przebudową ustroju rolnego, nadzór milicyjno-budowlany, zatwierdzanie i opiniowanie projektów, zezwolenia na budowę, statystyka budowlana i sprawozdania. Wydział Budownictwa składał się z trzech referatów o personelu liczącym pięć osób. Referaty: planowania i zabudowy, budownictwa i budownictwa wiejskiego.
INSPEKTOR TECHNICZNY
XIV PAŃSTW" OŚRODKA SZKOLENIA ZAWODOWEGO
MIN. BUDOWNICTWA
/Patrz zaświadczenie zał. Nr 15/.
W marcu 1949 r. powstał w woj. białostockim w m. Olecku XIV Państwowy Ośrodek Szkolenia Zawodowego Min. Budownictwa. Na wniosek Wojewódzkiego Urzędu obok stanowiska Architekta Powiatowego zostałem powołany na stanowisko Inspektora Technicznego nowo powstającego Ośrodka. Do Szkoły Rzemiosł Budowlanych przy tym Ośrodku została przyjęta młodzież w wieku 17-20 lat w ilości 100 osób. Powstała klasa murarska i stolarska. Dwuletnia szkoła miała za zadanie przygotowanie kadr rzemieślniczych teoretycznie i praktycznie. Zadaniem Inspektora Technicznego było zorganizowanie w godzinach rannych praktycznych prac uczni. Prace praktyczne miały nauczyć zawodu, a jednocześnie miały dać efekt rzeczowy. Uczniowie tej szkoły w ciągu roku odbudowali dla siebie zdewastowany budynek o kubaturze ca 6000 m3. W budynku tym pomieściła się Szkoła, Administracja Ośrodka i Internat. Później szkoła ta przyjmowała roboty zlecone. W godzinach popołudniowych odbywały się zajęcia teoretyczne - wykłady.
WYKŁADOWCĄ
byłem przedmiotów zawodowych: rysunku technicznego, geometrycznego, organizacji robót, kosztorysowania, prawa budowlanego.
PROJEKTANT C" B" P. A. i B.
W roku 1950 w pierwszym okresie istnienia Centralnego Biura Projektów Architektonicznych i Budowlanych, wobec braku wykwalifikowanego personelu zaistniała konieczność zatrudnienia przez w.w. Biuro fachowców sposobem chałupniczym. Z ramienia C.B.P.A. i B. wykonałem dokumentację techniczną/ projekty, kosztorysy/ następujących obiektów:
1/ Sala Gimnastyczna w Olecku - odbudowa, kubatura 1500 m3 /patrz fot. Nr 23, 24, 25/.
2/ Ośrodek Zdrowia w Świętowie - odbudowa kubatura 1000 m3.
3/ Przedszkole w Cimochach - odbudowa kubatura 1000 m3.
4/ Przedszkole w Gąskach - odbudowa kubatura 1000 m3.
oraz inne mniejsze obiekty.
INSPEKTOR NADZORU
DYREKCJI BUDOWY OSIEDLI ROBOTNICZYCH W BIAŁYMSTOKU.
Jako Inspektor Nadzoru pracuję od 1-go kwietnia 1950 r. na 1/2 etacie w I grupie uposażeń umowy zbiorowej w budownictwie, a od 1-go kwietnia 1953 r. do chwili obecnej na pełnym etacie. Inspektorzy Nadzoru występują z ramienia inwestora poprzez DBOR. Zadaniem ich jest przestrzeganie obowiązujących przepisów prawa budowlanego oraz obowiązujących przepisów Ministerstwa Miast i Osiedli. Szczegółowe instrukcje 3k i 4k oraz późniejsze ściśle regulują obowiązki i zadania Inspektorów Nadzoru. Ogółem biorąc zadaniem Inspektora Nadzoru jest czuwanie nad jakością robót, obniżania kosztów budowy oraz kon-
Sala gimnastyczna
Zniszczenia wojenne w Olecku.

Fot. Alojzy Lewicki. Ze zbiorów Zdzisława Bereśniewicza.

Fot. 23 przed odbudową
Spalona szkoła.

Fot. Alojzy Lewicki. Ze zbiorów Zdzisława Bereśniewicza.

Fot. 24 w budowie
Odbudowana szkoła.

Fot. Alojzy Lewicki. Ze zbiorów Zdzisława Bereśniewicza.

Fot. 25 oddana do użytku
trola rachunków przejściowych i ostatecznych. Ilość rocznie zleconych do nadzoru budów wahała się od 20 do 25 obiektów. Rodzaj budownictwa różnorodny. Budownictwo mieszkaniowe, obiekty rolne np. tuczarnie, chlewnie i t.p., przemysłowe np. odlewnia żeliwa, mleczarnia, cegielnia.
Obecnie po przejściu na pełny etat do DBOR-u jestem
KIEROWNIKIEM VII ZESPOŁU
INSPEKTORÓW
na powiaty Ełk, Olecko, Grajewo, Gołdap. W roku bieżącym mam do nadzoru bezpośredniego 2 powiaty Ełk i Olecko razem 16 obiektów. Budowa szkół, domów mieszkalnych, magazynów zbożowych, obiektów gospodarczych rolnych oraz budownictwo specjalne. Do chwili obecnej plany miesięcznego przerobu w moim zespole są wykonywane w 105 - 107%.
Na zlecenie P.Z.Z. Warszawa w roku bieżącym przeprowadziłem kolaudację techniczną i finansową na 8-miu obiektach magazynów zbożowych Akcji 251 w 8-miu powiatach woj. białostockiego.
BIEGŁY SĄDOWY
/Patrz zaświadczenie zał. Nr 16/
W dniu 6 maja 1953 r. zostałem powołany przez Prezesa Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku na stanowisko biegłego sądowego do spraw budownictwa i wykonawstwa na Olecko i Gołdap. Za ten czas przeprowadziłem dwie ekspertyzy.
PRACA SPOŁECZNA
Pomimo licznych jak wynika ze sprawozdania mego obowiązków zawodowych starałem się nie uchylać, w miarę jak mi czas na to pozwalał, od prac społecznych. Od czerwca 1951 r. jestem Prezesem Powiatowego Oddziału T.P.P.R. w Olecku. Uważając, że najwięcej mogę dać z siebie jako fachowiec w ramach czynu społecznego wykonałem bezinteresownie dokumentację techniczną, była to przebudowa poniemieckiej kawiarni na kino. Zaprojektowałem pochylnię, kabiny oraz dekorację wnętrza, następnie te roboty nadzorowałem. Kino to powstało dzięki ofiarności i czynu społecznego mieszkańców m. Olecka oraz przy wydajnej pomocy finansowej Naczelnego Komitetu Odbudowy Stolicy. /Patrz zaświadczenie zał. Nr 14 i 17/.
[Podpis odręczny]
Aloizy Wilhelm Lewicki

 

Olecko, dnia 31-go października 1953r.