Przez stulecia do zabezpieczenia nienaruszalności przedmiotów oraz treści pism przed osobami postronnymi stosowano różnego rodzaju metody, chociażby pieczęcie odciskane za pomocą stempli w laku, wosku a nawet metalu. Metody te były zwykle czasochłonne, w związku z tym, wraz z postępem techniki, szukano prostszych metod, gwarantujących zachowanie tajemnicy korespondencji - zarówno urzędowej, firmowej, ale także prywatnej. Jedną z takich metod było stosowanie tzw. zalepek pocztowych (niemieckie nazwy: Siegelmarken, Vignetten, Verschlussmarken), czyli naklejanych pieczęci, wytwarzanych z grubszego papieru. Więcej na ten temat znajdziemy na stronie Poloniae Amici polska-org.pl, na której możemy przeczytać, że „wykorzystywane były one głównie przez ministerstwa, agencje, uniwersytety, instytucje rządowe i wojskowe, ale własne winiety wydawały również miasta i gminy, apteki, cechy rzemieślnicze, wojsko, uczelnie oraz osoby prywatne. Znaki zamknięcia były dostępne w różnych rozmiarach i kolorach. Stosowano je od ok. 1850 r. (...) Zwykle okrągłe lub owalne o średnicy 3-4 cm, niekiedy prostokątne, początkowo drukowane były tylko w kolorach. Z czasem wypełniano je wzorem urzędowej pieczęci, często z motywem herbu. Istniały dwie formy zabezpieczenia korespondencji: klasyczna (pavillionsiegel) - zalepienia koperty tak, aby po jej otwarciu zalepka uległa zniszczeniu oraz latająca (fliegendersiegel), kiedy winietę przylepiano tylko na jedno skrzydło koperty, co umożliwiało otwarcie i przeczytanie korespondencji oraz po zalepieniu koperty wysłanie jej dalej. Celem zaoszczędzenia kosztów od ok. 1920 r. zalepki były stopniowo wycofywane i po 1933 r. stosowane sporadycznie, niemniej występowały aż do 1945 r.”