Kolektywizacja wsi w Polsce ludowej, trwająca w latach 1948-1956, miała różne oblicza. Głównie cechowała się zakładaniem państwowych gospodarstw rolnych, a także tworzeniem spółdzielni rolniczych różnych typów. Spółdzielnie te stawiały sobie za cel wspólne użytkowanie gruntów, budowanie parków maszynowych, aby z jednej strony zmaksymalizować zyski, z drugiej doprowadzić do wzmożenia fiskalizmu aparatu państwowego, wreszcie pozbawić ludność wiejską podstaw egzystencji i sprawić by była bardziej wpływowa na ideologie komunistyczną, przed którą wierni tradycji i wierze katolickiej chłopi skutecznie się bronili. Miała także uniemożliwić wsparcie z ich strony ostatnim członkom podziemia niepodległościowego walczącego z reżimem. Artykuł, który prezentujemy, pochodzi z 1951 r. z Gazety Białostockiej. Został napisany w okresie największego naporu władz w sprawie kolektywizacji wsi i stanowi przykład działań propagandowych w tym obszarze. Mylić może jego pozytywny wydźwięk i charakter. Rywalizacja miedzy społecznościami powiatów, gmin, a nawet pracowników w przedsiębiorstwach nie była czymś pozytywnym. Tworzyła zbiorowe poczucie współzawodnictwa, której skrajnym przykładem stali się przodownicy pracy - stachanowcy. Ich działalność prowadziła do zawyżania norm i obniżania pensji, co prowadziło do dalszego ubożenia społeczeństwa i tak wyjątkowo mocno dotkniętego skutkami II wojny światowej.

Gazeta Białostocka, 5 października 1951 r.